poniedziałek, 8 lutego 2010

Czasami wyłazi ze mnie zwierzę….

... i włazi na koszulkę :) Ale nie jakieś tam bydlę, no skąd :) Raczej kot, no kocur może… Kiedy jakiś czas temu oglądałam propozycje projektantów; zwierzęce paski, cętki, zwierzęta, cekiny, to przed oczami stawał mi obraz mojej mamy. Jak dziś pamiętam jej strój: czarna tunika z ogromnym pyskiem tygrysa na przedzie, do tego czarne legginsy i zamszowe, miękkie kozaki opuszczone do kostek. Wszystkim zainteresowanym powiem tylko, że było to ponad 20 lat temu :) Może jeszcze pogrzebię w jej szafie?
Ja 20 lat później też noszę tygrysa, legginsy i miękkie kozaki. To kolejny z wielu przykładów, jak historia mody zatacza koła…

 


  

Na zdjęciach: koszulka z tygrysem Orsay, spodnie KappAhl, buty Zara, czapka Scotch&Soda, ponczo - z szafy

9 komentarzy:

Biurowa pisze...

Z tym kołem powracającym w modzie to święta prawda :)

kiwaczek2 pisze...

właśnie mógł człowiek nie wywalać rzeczy z młodości:) ja miałam zajefajne święcące fioletowy lycry, tudzież leginsy. kiszka była że hej, a teraz pośmigałoby się.

a-good-buy moja moda pisze...

Ciuchy naszych mam, i koło historii wygląda mniej więcej tak (moim zdaniem):
- jako dziewczynki jesteśmy w nie zapatrzone bo mama taka piękna, ciuchy piękne i jej buty takie wysokie :)
- następnie podkradamy dodatki na szkolne dyskoteki
- etap następny: mamo pożycz mi te swoje obciachowe buty na koturnach i bluzkę w cętki na bal przebierańców/pierwszy dzień wiosny/kicz party
- kolejny etap: mamooooo, no błagam Cię, wywal to, te ciuchy to już obciach!
- i etap ostatni: Cooo??? Mamo?!! Wyrzuciłaś to??? Teraz to jest taaaakie na czasie ;)

madziara pisze...

Nie raz podbieram coś mojej mamie a nawet i babci :) nie dość, że modne to jeszcze lepszej jakości.
Fajny ten Twój zwierz i bardzo mi się podoba zestawienie go z ponczem :)
Pozdrawiam

Lady838 pisze...

Świetny blog. Jak zwykle ciekawe posty...
No jak dla mnie BOMBA!
Pzdr ;*
Oraz zapraszam na mojego bloga o modzie;
http://moda-lady838.blogspot.com/

Erill pisze...

Rany moja mama też się tak ubierała. I przypomniała mi się bluza z kotkiem!! Muszę koniecznie ją znalezć bo mialysmy dwie :>
U Ciebie jak zawsze piękne foty masz :)

Kamciatek pisze...

koszulka z tygrysem miodzio, caly look bardzo bardzo :)

FURRORA pisze...

ja też przekopałam szafę mamy i nie powiem znalazłam kilka perełek :) święta prawda :) bluzka z tygrysem świetna :)

Anonimowy pisze...

Jestes piekna. I tak od 18 lat. :)

Obserwatorzy