czwartek, 6 maja 2010

Na Janosikowym szlaku

Korzystając z trzech dni wolnego, wyruszyliśmy wraz z grupą sprawdzonych przyjaciół na słowacką stronę, żeby pokręcić się po terytorium na którym łupił i żył Marek Perepeczko.... eeee... znaczy Janosik ;) (Janosik jest tylko jeden i jest nim M. Perepeczko i i już!!) Słowacja przywitała nas piękną pogodą i zimnym piwem :) Rozglądając się po przepięknej okolicy stwierdziłam, że oprócz tego, że rozbójnik zabierał bogatym i dawał biednym, to musiał mieć też niezły łeb do interesów. Niewątpiwie inwestował w nieruchomości. Janosikowych zajazdów, hoteli, karczm i pensjonatów jest mnóstwo :) Ustawił się facet. Podejrzewam, że resztę kasy zainwestował w fabryczkę pamiątek w Chinach. Fabryka ta produkuje zbójnickie akcesoria, takie jak: ciupagi, pukawki, łyżki, a także - UWAGA - drewniane samoloty, samochody, pociągi i bolidy F1 :P wszystko ku radości turystów. Więc nie dość, że był zmyślnym przedsiębiorcą, to i wizjonerem :P
Po wjeździe za granicę naszym oczom raz po raz ukazywały się dziwne "ozdoby" na przydomowych ogródkach. Mianowicie baaaardzo wysokie, ociosane pale, na których szczycie były umocowane przystrojone choinki. Głowiliśmy się jakie to święto obchodzą Słowacy i co oznacza ten pal. Dowiedzieliśmy się tego od recepcjonistki w hotelu. Tak obchodzi się święto... kawalera :))) Kawaler przy swoim domu stawia taki pal, a im wyższy pal, tym właściciel tego pala.... yyyy.... fajniejszy :D I tu pytanie, które od razu ciśnie się na usta - co w takim razie wystawiają przed domy panny w swoje święto? :D
Poniżej możecie obejrzeć fotki typowo turystyczne, fotki naszych przyhotelowych sąsiadów (tak, naprawdę przy hotelu, na wzgórzu w lesie, mieszkały dziki!) no i oczywiście zdjęcia szafiarskie :)
Wszystko prosto, monochromatycznie, czyli tak jak lubię, bez zbytnich udziwnień. Trochę przekornie - postanowiłam zmienić orientalny charakter moich szarawarów i zestawiłam je z trampkami. W wyprawach towarzyszył mi eko-torba z Twojego stylu, w której bez problemu mieściłam wszystko to co powinna mieć matka na wycieczce z dzieckiem. Kto ma dzieciary, ten wie o czym mówię :) Na niektórych fotkach możecie też podziwiać mojego małego rozbójnika :)
Zapraszam!


Na zdjęciach: otulacz/zamotka - DIY, piracka tunika Zara - SH, szarawary z Radha Shop, trampki Street; zestaw drugi: Golf w pasy Mango, lniane spodnie H&M - SH, kurtka House, zamszowe buty Cropp, eko-torba - dodatek do Twojego Stylu

19 komentarzy:

krzeci pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Panna Lola pisze...

bardzo fajnie byłaś ubrana(:

ogladałam ostatnio 'nowego' janosika i jakoś do mnie nie trafiał

Lola

maoam pisze...

Świetny zestaw, ten pierwszy - tylko nie w góry a w morze! :D

VintageBELAmour pisze...

jakie piękne widoki :)

sandrula pisze...

piękne zdjęcia a pierwsze dech zapiera! pierwszy zestaw ekstra;)

kiwaczek2 pisze...

ale super jaszczurka. dziczek tez;) i widoki. i wszytsko:)

sabba pisze...

pieknje pierwsze zdjecia i twojastylowa torba jest super! tez taka bym chetnie nosila!:)

erillsstyle pisze...

Rany TY to zawsze masz obłędnie zjawiskowe foty na których jak zawsze fantastycznie wyglądasz :D

Anonimowy pisze...

Salamandra plamista, w PL i SK chroniona, super zdjęcia

a-good-buy Moja moda pisze...

Dziękuję Wszystkim za miłe słowa :)
Co do zdjęć: Na pierwszym to widok z hotelowego balkonu. Kosmos, kiedy mgła podchodziła pod okna :) Oczywiście wymyślaliśmy wtedy scenariusze horroru:)
A co do ostatniego, to jaszczurka stała na drodze i gdyby kierowca był mniej uważny, mogłoby być źle... A była biedna tak sparaliżowana, że po 10 minutach sesji, trzeba ją było delikatnie "przepchnąć" na pobocze drogi, żeby ktoś jej nie przejechał.
Dzięki Anonimowi wiem, że udało nam się spotkać rzadki okaz :)

MsEdith pisze...

swietne

WSZĘDOBYLSKI MIŚ pisze...

do wszystkich miłośników sztuki dobrej woli. jest fajna akcja w szalenie zacnej sprawie. warta przyłączenia się bez względu na różnice płciowe, religijne, czy te w politycznych zapatrywaniach.

cel – zebranie 100 000 podpisów pod petycją do premiera z apelem o przeznaczenie 1% (dosłownie: jeden procent) z budżetu na kulturę.

o bracia i siostry, co nie samym chlebem żyjecie, a telewizyjne igrzyska nie budzą uśmiechu na waszych pyskach! :)
połączmy się w tym czynie obywatelskim i pokażmy, że siła nas!
pod tym adresem można dowiedzieć się o szczegółach akcji:
http://obywatelekultury.pl/

albo np.:
http://galeriabrowarna.blogspot.com/2010/05/1-na-kulture.html

a tu można złożyć podpis:
http://obywatelekultury.pl/zloz-swoj-podpis/

przekażcie proszę dobrzy ludeczkowie tę wiadomość drogą blogowo-postowo-pantoflową do jak najszerszego grona odbiorców. a jeżeli wola gospodarzu, poświęć proszę dwa zdania tej akcji u siebie na blogu.
dzięki za uwagę i z góry przepraszam jeżeli zakłuciem jakąś harmonię w postach panującą.
pozdrawiam serdecznie z turbo szacunkiem
obywatel kultury
czyli jeden z was

Yo pisze...

ale fajna wycieczka:))

Facet w szafie pisze...

O! Prawdziwy pirat! ;)

Le garçon avec les lunettes pisze...

really cute outfits!!!

Margaret pisze...

love these photos :D
loving the blog
great posts
stop by some time ! xx

blueberry pisze...

REWELACYJNIE!!!!kupuje tu wszystko :-)

Estelle pisze...

zdjęcia piękne, wyglądasz zjawiskowo ! :)

Mariusz pisze...

Krajobrazy górskie piękne,zwłaszcza to nad rzeką.Co zaś do ubioru-muszę przyznać,że sam ze zdziwieniem odkryłem,że na upał paradoksalnie chłodniej i przyjemniej jest założyć luźne spodnie fasonu szarawar/haremek niż nosić krótkie spodenki ;-).

Obserwatorzy