wtorek, 1 grudnia 2009

Feria wzorów i kolorów


Nie dalej jak dwa posty temu, odgrażałam się, że pokażę tu mój odjechany sweterek typu "wszystko w jednym". Dziś jest właśnie ten dzień, więc co wrażliwszych proszę o odejście od monitorów, tym bardziej, że zestawiłam go z kurtką, której też nic nie brakuje :)
Lubię ten zestaw, nic na to nie poradzę :) a szczególnie w taki dzień jak dziś, kiedy wszystko jest szare, oblepiające, mgliste, a ja wyjątkowo mam ochotę zaszaleć z kolorem.

A więc uwaga!
Na sweterku znajdują się: kwiatki, romby, paski (z tyłu) kokardka (a w zasadzie dwie, bo jedna od strony wewnętrznej) i krateczka (od wewnątrz :))
Kurtka przy sweterku wygląda jak uboga krewna, bo ma TYLKO kwiatki i kratkę.

Do zestawu obowiązkowy czerwony szaliczek, czarna czapka z daszkiem i zielone spodnie :)
Buty idealne dla każdego niezależnie od płci i wieku - Dr Martens.

Dostaliście oczopląsu od samego czytania? No to teraz popatrzcie :)









Teraz udajcie się po melisę i nerwosol :)

Aby podnieść nieco temperaturę, informuję, że kolejny post też Was nie oszczędzi! Szykujcie się na gorącą sesję z kociakami! :)


Na zdjęciu: Sweter i kurtka Pepe Jeans, T-shirt H&M, spodnie Vero Moda - SH, czapka z daszkiem Cropp, torba H&M - SH, buty Dr Martens

4 komentarze:

malpiszonvelmuszka pisze...

nie mogłam się doczekać tej notki:)sweterek jest bardzo uroczo-fajny!i zestaw też:)

Pozdrawiam,malpiszonvelmuszka

(ab) pisze...

Świetny sweterek, i zawsze strasznie mi się podobała czaprka z daszkiem, zestawina z kobiecymi ciuchami - wrażenie a la sexy twardzielka z Bronxu, nie wiem czemu :). Tyle, że ja bym tam włączyła gładkie, klasyczne spodnie o prostych, nie szerokich, nogawkach.

Honoratowe... pisze...

Śweterek uroczy no i poczciwe Martensy!

LAexpress pisze...

o ile ten zestaw jest świetny w partii swej górnej o tyle całość tego bloga jest wielką przyjemnością, ponieważ pokazuje pani tyle twarzy, tworzy pani postacie, a na przestrzeni całego bloga nie znalazłam żadnego kiksa o którym warto byłoby mówić (choćby w celach edukacyjnych;). sieriozna, dobra robota. gdyby tłumaczyła pani bloga na angielski mogłaby pani zostać zaproszona na New York Fashion Week. to się podobno zdarza ;)

Obserwatorzy