wtorek, 15 grudnia 2009

Szalone lata osiemdziesiąte

Nic na to nie poradzę - podwinięte rękawy marynarki kojarzą mi się od razu z latami osiemdziesiątymi. Z Miami Vice, z Kombi, Powrotem do Edenu oraz całym zestawem wymiataczy muzycznych z tamtego okresu z Van Halen i Bon Jovi na czele:P
Marynarka jak na ówczesne i dzisiejsze (odświeżone z tamtych lat) trendy, chyba trochę za długa, ale była tak długo przekładana z kartonu, do walizki, z walizki na wieszak, z wieszaka do piwnicy, że postanowiłam dać jej jednak szansę...
Więc dziś jestem takim trochę oszukanym Jamesem "Sonny" Crockettem niestety bez Ferrari Daytona ani Testarossa (cholera! szkoda!), Grześkiem Skawińskim, ale bez bródki (nie narzekam), Stephanie Harper, ale bez krokodyla (to w sumie dobrze), Eddiem Van Halen, ale bez gitary (ponowne szkoda), Jonem Bon Jovi, ale bez pudla na głowie (no chyba, że rano :P).

Zostawiam Was z fotkami i wspominkami z You Tube :)






Na zdjęciu: Marynarka - SH, szal - SH, kwiat KappAhl, koszula Next - SH, Spodnie Mango, buty Kazar


Jon Bon Jovi
Eddie Van Halen



MIAMI VICE







KOMBI - BLACK AND WHITE



VAN HALEN - JUMP





5 komentarzy:

bessnel pisze...

Bon Jovi - pudel na głowie uśmiałam sie :)
Uwielbiam takie podwinięte rękawy i sama marze zeby tak nosić, ale jeszcze nie znalazłam odpowiedniej dla siebie marynarki :<

pauli pisze...

Kochana, ale Ty mi nie powiesz, że jestes taka odważna i w taki mróz tak dzielnie pozowałaś?

Super ta marynarka, ja też odświeżam stare ciuchy (stare - patrz z zeszłego roku ;) Mąż nakazał oszczędzać :(((

Mała Gosia pisze...

świetny szal :)

a-good-buy pisze...

bessnel - szukaj moja droga. Jeśli nie straszne Ci lumpeksy, powinnaś znaleźć bez problemu :)
pauli - ależ oczywiście! 15.12.09, godz. 10:00, plener, zrzucamy płaszczyk i pokazujemy outfit :) Zimno jak diabli, no, ale...
Co do odświeżania, to postanowiłam to samo. Nie domykająca się szafa, kartony w piwnicy i wciąż ten sam dylemat: co ja mam na siebie włożyć??? W czasach kryzysu włączamy kreatywność na 200% i kompletujemy z tego co mamy ;)
Mała Gosia - dziekuję bardzo :) Nie wiem czy to tzw. psi ząb, czy kurza stopka, ale nie ważne, ładnie wygląda :)

Ann pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

Obserwatorzy